Piszczałki – przedział wiekowy: 13 - 17 lat (18stki udają, że są już dorosłe). Charakteryzują się wysokimi piskami, wydobywającymi im się z gardeł na widok skoczków. Najczęściej porozumiewają się sylabami, na tyle głośnymi, by zwrócić uwagę przystojnego skoczka. Częściej zwracają jednak uwagę innych kibiców, przez co Piszczałki są postrzegane, jako irytujące smarkule. Głównym miejscem gdzie występują są barierki, na których się opierają i w spokoju wydają swoje piski.
Nie jestem zainteresowana skoczkami, a jedynie konstrukcją skoczni – przedział wiekowy: najczęściej 16 – 21 lat. Udają, że są dorosłe i opanowane. Można je spotkać na trybunach, w strefie wokół skoczni oraz przy barierkach. Często stoją właśnie obok nich i ze znudzonym wyrazem twarzy przyglądają się skoczkom. Gdy jakiś na nie spojrzy, szybko odwracają wzrok, udając zafascynowane wynikami pokazywanymi na telebimie lub samą skocznią. Są nieszkodliwe – wystarczy udawać, że nie istnieją, a same nie zagadają. Przecież są taaakie dorosłe.
Schlierenzauerki – przedział wiekowy: nieograniczony. Jeżdżą na zawody tylko po to, by do woli wgapiać się w Cudowne Dziecko Skoków. Młode jak i starsze osobniki kombinują jak go porwać i zmusić do małżeństwa, ze sobą czy też z własną latoroślą. Nie przejmują się barierą językową i mówią do biedaka po polsku, licząc, że może coś zrozumie. Kiedy nie jeżdżą na zawody siedzą w Internecie wyszukując wzmianek o swoim idolu, albo pisząc na jego oficjalnej stronie wyznania miłosne.
Adam, Adam! Tutaj! – przedział wiekowy: 40 i wzwyż. Najczęściej są to osobniki płci męskiej, ubrane we wszystko, co mogłoby być biało czerwone i z napisem Polska. Można ich spotkać wszędzie, dlatego warto mieć się na baczności i czujnie rozglądać wokół siebie. Wielu z nich skoki narciarskie oglądało dla samego Adama Małysza. Część z nich po odejściu mistrza dała sobie spokój z tym sportem, a część nadal wytrwale jeździ na zawody (najprawdopodobniej mając nadzieję na spotkanie Małysza). Kiedy osobnik taki dostrzeże swojego idola, podrywa się z miejsca i na złamanie karku leci za Orłem z Wisły, krzycząc po drodze Adam, zdjęcie! Adaś tylko jedno zdjęcie! Nie ważne, że jeszcze przed chwilą nogi odmawiały mu posłuszeństwa, chorował na reumatyzm, artretyzm, miał chorobę Alzheimera i kamienie w woreczku żółciowym.
Obłapiacze – przedział wiekowy: 20 wzwyż. Najlepiej unikać. Z pozoru wydają się nieszkodliwi; od taki sobie normalny kibic, ale to tylko kamuflaż. Kiedy znajdą swoją ofiarę nie spoczną, póki jej nie dostaną w swoje obślizgłe macki. Ich miejscem zamieszkania są barierki lub hotele – to tam czatują na skoczków, z niewinną miną prosząc o wspólne zdjęcie. Gdy ofiara się zgadza, atakują znienacka, oplatając sportowca swoimi długimi, obślizgłymi mackami i nie puszczają póki zdjęcie nie zostanie zrobione.
Zagubieni – Najczęściej spotykane osobniki to kobiety, w przedziale wiekowym 64 – 80. Znalazły się na zawodach, ale same do końca nie widzą co tu robią. Znają jedynie Adama Małysza i uważają, że to na nim kończy się świat skoków narciarskich ( - Kro? Richard Freitag? Czy to nie ten, który reklamuje najnowszy proszek do prania? Właśnie! Krysiu, czy już ci opowiadałam jaki ten proszek jest niesamowity?).
Nenowi imprezowicze – Przedział wiekowy: 27 – 55 lat. Ich naturalnym środowiskiem są trybuny z których, ku wielkiej uldze lub irytacji innych, nigdzie się nie ruszają. Można ich łatwo rozpoznać, przez co jeszcze łatwiej unikać. Charakteryzują się szerokim uśmiechem na twarzy, krzykliwą koszulką lub peruką w jaskrawych kolorach. Bawią się najlepiej na całej skoczni, uważając chyba, że znów mają po osiemnaście lat. Nie zwracają uwagi, że tylko tak naprawdę oni śpiewają, klaszczą albo tańczą. Są nieszkodliwi, o ile stoją jak najdalej od ciebie.
Spokojni – Przychodzą na skocznie dla samych zawodów. Starają się nie wychylać i w spokoju obserwują przebieg konkursu. Są szarzy, cisi, przez co praktycznie niezauważalni. Łatwo ich potrącić i rozgnieść, więc lepiej patrzeć pod nogi.
Autografy – Stoją przy barierkach od świtu do nocy. O autograf proszą wszystkich, którzy koło nich przechodzą. Nie znają skoczka, ale zakładają, że to ktoś znany i proszą o podpis. Zabierają miejsce, ale są nie gryzą, nie kopią ani nie szczypią.
__________
Mamy nadzieje, że nikt się za to nie obrazi i nie weźmie zbytnio do siebie;)
Pisałyśmy to na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń, w których często brałyśmy udział.
Znalazłyśmy oczywiście w rodzajach kibiców swój odpowiednik (przynajmniej w małej części), ale może nie będziemy się przechwalać, który to;D
__________
Mamy nadzieje, że nikt się za to nie obrazi i nie weźmie zbytnio do siebie;)
Pisałyśmy to na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń, w których często brałyśmy udział.
Znalazłyśmy oczywiście w rodzajach kibiców swój odpowiednik (przynajmniej w małej części), ale może nie będziemy się przechwalać, który to;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz