9.09.2012

Cztery w jednym.


     Nadrabiamy, co do nadrobienia mamy. Post byłby szybciej, gdyby nie to, że jedna z nas wczorajszy wieczór spędzała na 18stce (aha, zazdrośćcie) i dzisiaj musiała ją odespać, plus spędzić niedzielę z rodzinką. Druga przepiękna i przemądra (taa…) dziewczyna, humanistycznie uzdolniona jakoś nie jest (nie będziemy wytykać palcami która, bo to nieładnie) więc wolała nie męczyć Was swoimi wypocinami - dziękujcie jej za to i stawiajcie ołtarzyki.

     I tak:
     W sobotę Fic Cup wygrał Daniel Althaus (121,5 i 131,5m), drugie miejsce zajął Rafał Śliż (123,5 i 125m), a na trzecim miejscu uplasował się Felix Brodauf (122 i 125m).
     Natomiast w niedzielę triumfował Cestmir Kozisek (121 i 132m). Drugi był nie kto inny jak nasz reprezentant Artur Kukuła (122,5 i 124,5m). A na najniższym stopniu podium stanął Daniel Althaus (118,5 i 127,5m).


     Jeżeli zaś chodzi o PK, sytuacja wyglądała następująco:
    Sobotni konkurs w Lillehammer wygrał Andreas Wellinger lądując na 121,5 i 130,5m, o 2,9pkt wyprzedzając Wolfganga Loitzla (120,5 i 128,5m). Trzecie miejsce zajął Jan Matura uzyskując łącznie 229,3pkt po swoich skokach na 122 oraz 125m.
     Najlepszym z naszych reprezentantów okazał się Łukasz Rutkowski, który po skokach na 118,5 i 120,5m zajął 22 lokatę.



     W niedzielnym konkursie Wolfgang (137 i 136.5m) odbił sobie wczorajsze drugie miejsce, uparł się, że skoczy najdalej oraz najlepiej i skoczył (jak nic jest dla nas przykładem, by nie spoczywać na laurach). Na drugim miejscu stanął Cene Prevc (137.5 i 133.5m). Trzeba zaznaczyć, że jest to Jego pierwsze podium  PK w karierze, dlatego podnosimy się z krzeseł, bijemy brawo i świętujemy razem ze Słoweńcem. Trzecie miejsce zajął Stephan Leyhe (136 i 133 m).
     W tym konkursie nie tylko szanowny Wolfgang poprawił swoją wczorajszą lokatę, ale i Grzegorz Miętus (127,5 oraz 126m), który koniec końców zajął 20 lokatę.  Łukasz Rutkowski niestety poleciał o kilka lokat w dół zajmując 26 miejsce. Ale nie martwimy się tym i trzymamy kciuki jeszcze mocniej, tak, aby kolejnym razem (15.09.2012) nasi kochani reprezentanci przelecieli już całą skocznię.aaa


1 komentarz:

  1. Ostatnio sporo się dzieje w skokowym świecie. Ale nie mogę się doczekać kolejnego konkursu LGP.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, choć nic nowego nie ma ;d
    Jedynie na moim drugim blogu z opowiadaniem, ale nie zmuszam do czytania.

    skoki-narciarskie-od-kuchni.blog.onet.pl
    fluchtigen-momente.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń