Nadrabiamy, co do
nadrobienia mamy. Post byłby szybciej, gdyby nie to, że jedna z nas wczorajszy
wieczór spędzała na 18stce (aha, zazdrośćcie) i dzisiaj musiała ją odespać, plus
spędzić niedzielę z rodzinką. Druga przepiękna i przemądra (taa…) dziewczyna,
humanistycznie uzdolniona jakoś nie jest (nie będziemy wytykać palcami która,
bo to nieładnie) więc wolała nie męczyć Was swoimi wypocinami - dziękujcie jej
za to i stawiajcie ołtarzyki.
I tak:
W sobotę Fic Cup wygrał Daniel
Althaus (121,5 i 131,5m), drugie miejsce zajął Rafał Śliż (123,5 i 125m), a na
trzecim miejscu uplasował się Felix Brodauf (122 i 125m).
Natomiast w niedzielę triumfował
Cestmir Kozisek (121 i 132m). Drugi był nie kto inny jak nasz reprezentant
Artur Kukuła (122,5 i 124,5m). A na najniższym stopniu podium stanął Daniel
Althaus (118,5 i 127,5m).
Jeżeli zaś chodzi o PK,
sytuacja wyglądała następująco:
Sobotni konkurs w Lillehammer
wygrał Andreas Wellinger lądując na 121,5 i 130,5m, o 2,9pkt wyprzedzając Wolfganga
Loitzla (120,5 i 128,5m). Trzecie miejsce zajął Jan Matura uzyskując łącznie
229,3pkt po swoich skokach na 122 oraz 125m.
Najlepszym z naszych
reprezentantów okazał się Łukasz Rutkowski, który po skokach na 118,5 i 120,5m
zajął 22 lokatę.
W niedzielnym konkursie Wolfgang (137 i 136.5m) odbił sobie wczorajsze
drugie miejsce, uparł się, że skoczy najdalej oraz najlepiej i skoczył (jak nic
jest dla nas przykładem, by nie spoczywać na laurach). Na drugim miejscu stanął
Cene Prevc (137.5 i 133.5m). Trzeba zaznaczyć, że jest to Jego pierwsze podium PK w karierze, dlatego podnosimy się z
krzeseł, bijemy brawo i świętujemy razem ze Słoweńcem. Trzecie miejsce zajął Stephan
Leyhe (136 i 133 m).
W tym konkursie nie tylko
szanowny Wolfgang poprawił swoją wczorajszą lokatę, ale i Grzegorz Miętus (127,5
oraz 126m), który koniec końców zajął 20 lokatę. Łukasz Rutkowski niestety poleciał o kilka
lokat w dół zajmując 26 miejsce. Ale nie martwimy się tym i trzymamy kciuki
jeszcze mocniej, tak, aby kolejnym razem (15.09.2012) nasi kochani
reprezentanci przelecieli już całą skocznię.aaa
Ostatnio sporo się dzieje w skokowym świecie. Ale nie mogę się doczekać kolejnego konkursu LGP.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie, choć nic nowego nie ma ;d
Jedynie na moim drugim blogu z opowiadaniem, ale nie zmuszam do czytania.
skoki-narciarskie-od-kuchni.blog.onet.pl
fluchtigen-momente.blog.onet.pl